




BYTOVIA - ANIOŁY GARCZEGORZE 4:0
Awans do PLJB
Drużyna Malek-Bytovii w Pomorskiej Lidze Junior B!!! Po wygranej 4:0 w drugim meczu barażowym z Aniołami Garczegorze awans stał się faktem.
Po remisowym 1:1, pierwszym meczu w Garczegorzu, podopiecznym Jacka Maszkowskiego wystarczał bezbramkowy remis. Jednak jak wiadomo w ligach juniorskich pada dużo bramek, więc liczyć na obronę korzystnego wyniku nie miało sensu. Pojedynek rozpoczął się od ataków gości, którzy próbowali zagrozić bramce Łukasza Szeflera. Najlepszą okazję zaprzepaścili w 17 min, gdy z 10 m w bramkarza trafił jeden z napastników gości. Gospodarze odgryzali się szybkimi akcjami, jednak brakowało w nich dokładności. W 23 min dokładne dośrodkowanie z lewej strony Artura Rzepińskiego nie wykorzystał Bartłomiej Kapiszka, który głową strzelił minimalnie obok słupka. Drugie 45 minut, przebiegało podobnie jak pierwsze, z tym że padły bramki. Anioły prowadziły grę starając się zdobyć zwycięską bramkę, a bytowiacy mądrze się bronili. W 58 min nastąpił pierwszy cios, piłkarzy z Bytowa. Sile uderzenie z rzutu wolnego z 30 m wylądowało w siatce próbującego interweniować bramkarza gości. Po dwóch minutach przyjezdni mogli odrobić straty, jednak świetną interwencją popisał się Ł. Szefler broniąc w sytuacji sam na sam. Na 15 min przed końcem, akcja prawą stroną Pawła Lipińskiego zakończyła się bramką samobójczą, gdy jeden z obrońców próbował głową wybić futbolówkę. Po tej sytuacji i stracie drugiej bramki, goście już się nie podnieśli i praktycznie nie zagrozili już bytowskiej bramce. Szczęśliwi piłkarze Malek-Bytovii osiągali coraz większą przewagę, budując szybkie, składne akcje. W 67 min na strzał z 25 m zdecydował się Filip Sierant, uderzona piłka odbiła się od pleców jednego z obrońców i wpadła w okienko bramki Garczegorzan. Trzy minuty później dośrodkowanie z rzutu rożnego na bramkę mógł zamienić nasz najlepszy strzelec, jednak minimalnie przestrzelił. Dzieła zniszczenia, na chwilę przed końcem spotkania dokonał kapitan zespołu F. Sierant, który po składnej akcji zespołu wdarł się w pole karne i z ostrego kąta pod poprzeczkę wpakował piłkę do siatki gości. Spotkanie zakończyło się wynikiem 4:0 co dało awans do wyższej ligi juniorom młodszym naszego klubu. Po meczu jeden z członków Zarządu Pomorskiego Związku Piłki Nożnej wręczył puchary obydwu drużynom, oraz zwycięskiej ekipie pamiątkowe medale. Gdy emocje piłkarskie już opadły, przyszedł czas na ognisko i pieczone kiełbaski zorganizowane przez klub.
- Jak co roku, przychodzi ten ostatni mecz, czas podsumowań i pożegnań. Cieszę, się że udało mi się stworzyć drużynę w zasadzie od zera. Drużynę, która niespodziewanie wywalczyła awans do wyższej ligi, czego chyba nikt się przed sezonem nie spodziewał. Większość zawodników nigdzie wcześniej nie grała w ligach, a kompletowanie drużyny zaczęło się na 2 tygodnie przed startem rozgrywek. Mam nadzieje, że nowy trener junior B, znajdzie miejsce dla zawodników, którzy wywalczyli ten awans i zostają rocznikowo w tej kategorii. Natomiast starsi zawodnicy przechodzący do juniorów A wywalczą awans do Pomorskiej Ligi w przyszłym sezonie. Bardzo dziękuję wszystkim zawodnikom, tym którzy grali częściej i tym co grali mniej, za to że wytrzymali ze mną ten rok i zaangażowali się w to co robią, bo przyniosło to efekty. Dziękuję za wspaniały prezent, który otrzymałem na zakończenie sezonu (mam już drugą do kolekcji:):):)). No i na koniec życzę powodzenia w Pomorskiej Lidze.
joki
|
DODAJ KOMENTARZ |
Strona 1 z 1 « ... 1 ... »