środa, Lipiec 26, 2017

Media – jak w nich zaistnieć?

0

Praca w mediach stanowi marzenie większości z nas. Podróże, wywiady, autografy – to wszystko sprawia, że pragniemy przenieść się w inny świat. Praca w telewizji (bo o niej myśli większość osób) gwarantuje moc niezwykłych wrażeń oraz bywa przepustką do wielkiej kariery. Jak zaistnieć w mediach? W tym artykule spróbujemy dać odpowiedź na postawione pytanie.

Łatwo, nie łatwo? Oto jest pytanie

Dążenie do celu (czyli do pracy w telewizji/radiu/prasie) wymaga poświęcenia oraz determinacji. Nic nie przychodzi bez wysiłku, zatem istotą jest konsekwencja. Swoje działania możemy rozpocząć od mniej kreatywnych przedsięwzięć, które (dzisiaj, jutro bądź za rok) zaowocują pracą w wymarzonych mediach. Co możemy uczynić? W pierwszej kolejności – skorzystajmy z praktyk bądź wolontariatu. Za pracę – naturalnie, nie otrzymamy wynagrodzenia, w tym momencie liczy się jednak chęć budowania doświadczenia.

Curriculum Vitae (CV) – Twój sposób na sukces

Curriculum Vitae to przepustka do innego, lepszego świata. Dysponując doświadczeniem zawodowym (zdobytym w ramach praktyk studenckich bądź wolontariatu) możesz przejść do budowania życiorysu. Dobre CV to CV nie przekraczające jednej strony formatu A4 oraz składające z kluczowych elementów (takich jak: dane osobowe, doświadczenie zawodowe, umiejętności, zainteresowania, odbyte kursy, szkolenia itp.). Uzupełnieniem Curriculum Vitae powinien być prawidłowo skonstruowany list motywacyjny.

Chcesz zaistnieć w mediach? Zwróć uwagę na niżej przedstawione wskazówki

1). Znajomości.

Czy bez znajomości można zaistnieć w mediach? Można, ale droga do sukcesu jest o wiele bardziej skomplikowana. Świat mediów rządzi się swoimi prawami i trudno do niego wejść (zwłaszcza osobie z „zewnątrz”). Jeśli w najbliższym otoczeniu masz kogoś z mediów (dziennikarza, aktora, prezentera), spróbuj wykorzystać nadarzającą się okazję. Wystarczy krótka rozmowa, by zdobyć kilka cennych kontaktów. Pamiętaj jednak – nie należy wykorzystywać ludzi do swoich celów.

2). Reality – show.

Programy typu reality – show to doskonały sposób na wypromowanie swojej osoby. Projekty emitowane są przez duże stacje telewizyjne, zatem prawdopodobieństwo zrobienia ewentualnej „kariery” jest znacznie większe. Jeśli czujesz, że jesteś skazany na sukces, zgłoś się do wybranego reality – show i rozpocznij nową drogę swojego życia.

3). Znajdź ciekawą niszę.

4). Przypadek.

Życie bywa przewrotne, zatem nikt z nas nie wie, czego może spodziewać się jutro, pojutrze bądź za tydzień. Dzisiaj jesteśmy tu, jutro możemy być w telewizji – wystarczy przypadek.

5). Skandal.

Skandal – brzmi dość poważnie. Warto więc pamiętać, że tego typu działanie niesie za sobą szereg konsekwencji – zwłaszcza moralnych.

6). Ciężka praca.

Jak już wcześniej zostało wspomniane, ciężka praca oraz zdobywanie doświadczenia to dwa sposoby na sukces. Od czego warto zacząć? Jeśli czujesz, że jesteś stworzony/stworzona do pracy w mediach, wybierz odpowiedni kierunek studiów (np. Dziennikarstwo i komunikacja społeczna bądź inny). W dalszej kolejności skorzystaj z praktyk studenckich/absolwenckich, dzięki którym podszlifujesz swój warsztat. O praktykach oraz stażach możesz napisać w Curriculum Vitae.

7). Obieżyświat.

Aby zdobyć wymarzoną pracę w mediach, nie musisz mieć dyplomu oraz CV naszpikowanego praktykami i stażami. Wystarczy, że będziesz globtroterem. Bardzo często zdarza się tak, że osoby mieszkające za granicą bądź podróżujące w najdalsze zakątki świata, stanowią łakomy kąsek dla mediów. Z czego to wynika? Głównie z faktu, że obieżyświat/podróżnik to osoba, która zna języki obce (nie tylko angielski, niemiecki bądź francuski, ale również języki niszowe, takie jak: chiński, japoński bądź fiński). Jak powszechnie wiadomo, znajomość języków obcych to przepustka do lepszej, ciekawszej pracy. Jeśli świetnie władasz trzema językami, masz duże szanse na pracę w radiu bądź telewizji. Podróżnik to również osoba, która dużo widziała, wiele przeżyła oraz zna kulturę danego kraju, a to ma ogromną wartość dla ewentualnego pracodawcy. Zamiast uczyć się i trwonić czas na warsztatach, może lepiej udać się w długą, egzotyczną podróż?

Jak zaistnieć w mediach społecznościowych?

„Jeśli nie ma Cię na Facebooku – nie istniejesz”. Mając świadomość potęgi mediów społecznościowych, wykorzystaj szansę, jaką stawia przed Tobą los. Jeśli jesteś właścicielem firmy, prowadzisz niszową działalność gospodarczą bądź tworzysz ciekawe projekty, zarejestruj się na modnym portalu społecznościowym i pokaż światu swoje dokonania/umiejętności. Im więcej osób zobaczy Twoje prace, tym lepiej dla Ciebie i Twojej działalności.

Podsumowanie

Praca w mediach to spełnienie marzeń wielu kobiet oraz mężczyzn. Działalność medialna nie należy do najłatwiejszych, warto jednak ponieść wszelkie ryzyko. Sposobów na zdobycie pracy, rozgłosu oraz kariery jest bardzo wiele, spróbujmy jednak zachować umiar oraz zdrowy rozsądek. Może zdarzyć się bowiem tak, że wypalimy się szybciej, niż dojdziemy na szczyt.

Wczesne wstawanie – sposób na dobry humor i aktywny dzień

0

Poranne wstawanie chyba nikomu nie kojarzy się dobrze – nie ma nic gorszego, niż dźwięk budzika, który zmusza nas do wyjścia spod ciepłej kołdry. To, w jakim nastroju wstajemy, rzutuje na resztę dnia, jeśli więc zależy nam na spędzeniu go w sposób kreatywny i produktywny, musimy przezwyciężyć swoją niechęć i nauczyć się odpowiednio wcześnie wstawać. Są pewne sposoby, które od samego rana wprawią nas w doskonały nastrój i dodadzą mnóstwo energii i wcale nie musi to być kawa, czy napój energetyczny.

Zacznijmy od motywacji

Co może zmotywować nas do tego, aby wcześniej wstać? Najlepiej wziąć kartkę i długopis, a następnie wypisać wszystkie zalety takiego rozwiązania. Pomyślmy, co możemy dzięki temu zyskać, na przykład zjemy na spokojnie śniadanie jeszcze w domu, czy spokojnie wyrobimy się ze wszystkimi czynnościami i zdążymy nawet na wcześniejszy autobus, dzięki czemu zniknie pośpiech, stres oraz nerwy.

Wiadomo, że w pierwszych minutach po przebudzeniu będziemy z początku przeklinać moment, w którym podjęliśmy decyzję o wcześniejszym wstawaniu, warto jednak być konsekwentnym i pilnować własnych ustaleń. W tym celu zapomnijmy o czymś takim jak funkcja drzemki w budziku – przedłużając moment wstania, sprawimy, że znowu się rozleniwimy, a nasze plany odejdą w niepamięć.

Najlepiej ustawić budzik z daleka od łóżka – aby go wyłączyć, będziemy musieli wstać z łóżka, a wtedy mało kto decyduje się na powrót w objęcia Morfeusza. Nasz organizm w ciągu tych kilkunastu sekund może się już rozbudzić i dzięki temu zaczniemy działać na pełnych obrotach. Warto także ustawić sobie ulubioną piosenkę, jako dźwięk budzika, przez co obudzimy się w doskonałym nastroju i od razu poczujemy chęci do życia.

Szklanka wody tuż po przebudzeniu

Od dawna słyszymy o tym, że wypicie szklanki wody, najlepiej ciepłej i z sokiem z cytryny, pobudza nasz organizm do działania oraz przyspiesza metabolizm. Od razu poczujemy przypływ energii, a uczucie ciężkości szybko zniknie.

Dlaczego woda? Ponieważ jest to naturalny napój, który w żaden sposób nie doprowadza do obciążenia naszego organizmu, jest także pozbawiony cukru i kalorii, a posiada wiele drogocennych składników i minerałów, które normują naszą gospodarkę.

Woda ma niezwykle korzystne działanie:

  • nawilża,
  • oczyszcza,
  • usprawnia procesy zachodzące w naszym organizmie.

Wiadome jest, że powinniśmy wypijać około 2 litrów wody dziennie, zwłaszcza gdy towarzyszy nam na co dzień aktywność fizyczna i średnie temperatury. Po płyn warto sięgać często i brać wyłącznie małe łyki, dzięki czemu w krótkim czasie zauważymy pierwsze efekty, czyli poprawę ogólnego samopoczucia, brak znużenia i senności.

Jak funkcjonować w ciągu dnia?

Może zdarzyć się, że przez wcześniejsze wstawanie, odczujemy w ciągu dnia zmęczenie. Dzieje się tak, ponieważ nasz organizm przyzwyczaił się do wstawania o pewnej godzinie i teraz jest rozregulowany i na nowo musi się zaprogramować.

Zazwyczaj  takie sytuacje mają miejsce na początku naszych zmian, dlatego warto poczynić kilka kroków, które ułatwią nam aktywne spędzenie dnia:

  • Przede wszystkim musimy wcześniej kłaść się spać – skoro wstajemy wcześniej, musimy również kłaść się wcześniej, nasz organizm potrzebuje konkretnej ilości godzin snu. Spróbujmy więc zaplanować sobie nieco inaczej nasze wieczory i postarajmy się kłaść do łóżka nieco wcześniej. Dla przykładu: jeśli nasz organizm domaga się 8 godzin snu, a zazwyczaj kładliśmy się spać o 23:00 i wstawaliśmy o 7:00, postarajmy się kłaść o 22:00, aby wstawać bez problemu o 6:00.
  • Nie rozpraszajmy się przed snem wszelkim sprzętem RTV, czyli telewizorem lub komputerem. W ten sposób nasz organizm nie ma szans na wyciszenie i uspokojenie przed snem, wskutek czego często budzimy się w nocy lub miewamy niepokojące sny, co sprawia, że budzimy się rano strasznie zmęczeni i niewyspani.
  • Jeśli w ciągu dnia dopada nas zmęczenie, spróbujmy się z nim uporać. Zamiast sięgać po kawę czy inne substancje pobudzające, poświęćmy chociaż pół godziny na aktywność fizyczną. Możemy wrócić do domu pieszo, zamiast jechać autobusem, po powrocie z pracy można wyjść pobiegać przez 30 minut. Nie poddawajmy się zmęczeniu i nie planujmy żadnej drzemki – dzięki ćwiczeniom rozbudzimy nasz organizm, a wieczorem szybko i spokojnie zaśniemy.
  • W przypadku, gdy senność dopada nas przy biurku w pracy, zamiast sięgać po kawę czy słodycze, włączmy swoją ulubioną muzykę, ale koniecznie dosyć energetyczną. Puśćmy ją nieco głośniej, możemy na słuchawkach – to skutecznie nas pobudzi.
  • Bądźmy w kontakcie z innymi ludźmi, nic tak nie wycisza człowieka, jak brak rozmów w ciągu dnia. Na pewno mamy współpracowników, z którymi możemy zamienić chociaż kilka zdań, w ostateczności zadzwońmy do bliskiej osoby i poświęćmy na rozmowę kilka minut.

Zwracajmy jednak uwagę na nasz organizm, który często podpowiada nam różne rzeczy. Jeśli żadne z powyższych zaleceń nie przyniosło pozytywnych skutków, może to oznaczać, że mamy pewne niedobory, które powodują nasze złe samopoczucie. Warto wtedy wykonać podstawowe badania i udać się do lekarza rodzinnego.

Jak wyleczyć wrastające paznokcie?

0

Wrastające paznokcie to nic przyjemnego. To niepozorne schorzenie powoduje dyskomfort i ból, a w zaawansowanym stadium może uniemożliwić nam też codzienne czynności czy spowodować groźną infekcję. Jak pozbyć się tego problemu? Przeczytaj, a wszystko stanie się jasne.

Gazowa, elektryczna, czy indukcyjna – jaką kuchenkę wybrać?

0

Ciężko wyobrazić sobie przygotowywanie potraw bez kuchenki, dlatego stanowi ona podstawowe wyposażenie każdej kuchni. Rynek oferuje nam wiele rodzajów i modeli kuchenek, by wybrać tą właściwą musimy kierować się własnymi potrzebami. Jaki zatem rodzaj kuchenki najlepiej wybrać?

Rodzaje kuchenek

Kuchenka jest urządzeniem, które składa się z piekarnika oraz płyty do gotowania. Możemy podzielić je na:

  • gazowe, gdzie płyta oraz piekarnik są zasilane gazem,
  • gazowo-elektryczne, w których płyta zasilana jest gazem, natomiast piekarnik jest elektryczny,
  • elektryczne, które posiadają płytę oraz piekarnik zasilane prądem, takie kuchenki mogą mieć płytę ceramiczną, żeliwną lub indukcyjną.

Płyta może być zasilana na kilka sposobów, przez co wyróżniamy:

  • Płyty gazowe, które z kolei możemy podzielić na:
    • emaliowane,
    • ze stali nierdzewnej
    • z czarnego szkła.
  • Płyty elektryczne, gdzie znajdziemy:
    • płyty ceramiczne o płaskiej powierzchni, zazwyczaj w kolorze czarnym i okrągłymi grzałkami,
    • żeliwne z wystającymi ponad płytę polami, są jednak najmniej efektywne i najdroższe w eksploatacji,
    • indukcyjne, które działają na zasadzie wytworzenia pola magnetycznego, ono z kolei wytwarza ciepło i energię poprzez drgania. Są najbardziej popularnym rodzajem płyt w dzisiejszych czasach.

Istotne są również pola grzejne, gdzie płyta gazowa posiada palniki gazowe, płyta elektryczna – palniki elektryczne, natomiast płyta indukcyjna – pola indukcyjne. Zazwyczaj kuchenki wolnostojące posiadają cztery palniki, wszystkie jednego rodzaju, jeśli jednak mamy do czynienia z kuchenką elektryczno-gazową możemy spodziewać się na przykład dwóch palników gazowych i dwóch elektrycznych.

Palniki posiadają różną wielkość oraz moc, standardowo kuchenka ma jeden duży palnik, dwa średnie oraz jeden mały. Pamiętajmy, by odpowiednio dobierać średnicę garnka do wielkości palnika, dzięki temu nie narazimy się stratę energii.

Moc cieplna palników

Wiadome jest, że każdy palnik posiada pewną konkretną moc, z jaką jest w stanie podgrzać jedzenie. Istotną informacją jest to, iż palniki gazowe charakteryzują się większą mocą niż elektryczne, dzieje się to za sprawą wytwarzania większej ilości ciepła.

Nie jest jednak jednoznaczne, iż na takiej kuchence woda zagotuje się w krótszym czasie, zależne jest to od sprawności przy zmianie energii, elektrycznej na cieplną którą posiada dana płyta oraz zużycia energii podczas doprowadzenia wody do wrzenia.

Płyta gazowa

Istnieje wielu miłośników tego rozwiązania twierdzących, że potrawy na niej przyrządzone smakują znacznie lepiej. Płyta gazowa jest zdecydowanie najtańsza w eksploatacji, zapłacimy za nią także o wiele mniej, niż za płytę elektryczną, czy indukcyjną. Nie musimy przejmować się również dostawcą energii elektrycznej, a także jest znacznie mniej podatna na jakiekolwiek awarie, dzięki czemu z pewnością posłuży nam przez wiele lat.

Płyta gazowa ze względu na to, że można się poparzyć lub istnieje ryzyko wystąpienia nieszczelności instalacji uważana jest za niebezpieczne rozwiązanie. Nie mamy tu do czynienia z zaawansowanymi i nowoczesnymi technologiami, musimy też liczyć się z dosyć sporym zużyciem energii, ponieważ musimy przeznaczyć nieco więcej czasu na gotowanie. Szybko i łatwo się brudzi, więc regularnie musimy dbać o jej czystość. Jeśli decydujemy się na płytę gazową niezbędne będzie doprowadzenie łącza gazowego lub zakup butli gazowej. Konieczna jest również sprawna wentylacja oraz komin, by móc zainstalować płytę gazową.

Płyta elektryczna

Jest tańsza od płyty indukcyjnej, z pewnością szybciej przyrządzimy na niej potrawy, niż na płycie gazowej, jest znacznie łatwiejsza w utrzymaniu czystości, a także posiada wiele dodatkowych i praktycznych funkcji, które ułatwiają nam gotowanie. Nie osadza się na niej zbyt duża ilość oparów tłuszczu, a także nie musimy obawiać się przypalenia naszych garnków.

Jej największą wadę poznajemy w momencie, w którym zostaje wyłączony prąd – nie mamy wtedy możliwości gotowania. Jest nieco droższa w użytkowaniu niż kuchenka gazowa, a także mogą zdarzyć się mniej lub bardziej poważne awarie – mamy tu jednak do czynienia z elektroniką. Co więcej, musimy bardzo uważać, by nie poparzyć się przez nagrzaną płytę.

Płyta indukcyjna

Jest najpopularniejszym rozwiązaniem w dzisiejszych czasach, nie ma co się dziwić – charakteryzuje się nie tylko ciekawymi i przydatnymi funkcjami, ale także jej wygląd jest niezwykle atrakcyjny i nowoczesny. Płyta indukcyjna pozwala nam bardzo szybko przygotować potrawę, posiada nowoczesne technologie, dzięki czemu jest w pełni bezpieczna. Bardzo łatwo doprowadzić ją do czystości, a koszyy gotowania porównywalne są do poziomu płyty gazowej. Nie osadzają się na niej drobiny tłuszczu, więc nie istnieje ryzyko przypalenia garnków.

Jak każde rozwiązanie, płyta indukcyjna posiada także swoje wady: jest bardzo drogim rozwiązaniem, by móc z niej korzystać musimy wyposażyć się w specjalistyczne garnki, które są przeznaczone do gotowania na płycie indukcyjnej i są stworzone ze stali ferromagnetycznej. Płyty indukcyjne mają też to do siebie, że często ulegają awariom, co może nieco nadszarpnąć naszą kieszeń.

Na ratunek światu – o „Olimpijskich Herosach” Ricka Riordana

0

Mitologia grecka fascynuje ludzi już od bardzo dawnych czasów. Uległam jej urokowi jeszcze w okresie szkolnym i tak mi zostało do dziś. Wywodzące się z niej motywy niejednokrotnie wykorzystywano w literaturze, gdyż stanowi ona niewyczerpane źródło inspiracji.

Dlaczego sięgnęłam po książki Ricka Riordana „Olimpijscy Herosi”?

Odkąd pamiętam, zawsze kochałam fantasy – tyczy się to zarówno filmów, jak i książek. Kilka lat temu wpadła mi w ręce powieść „Zagubiony Heros” Ricka Riordana. Przypadła mi do gustu i nie mogłam doczekać się jej kontynuacji. Kiedy trafiła się sposobność zakupienia w pakiecie wszystkich tomów „Olimpijskich Herosów”, nie zwlekałam nawet chwili. Jest to bowiem coś takiego, co zdecydowanie warto mieć w swojej biblioteczce. I niech nie zwiedzie Was to, że saga ta ma przyczepioną etykietkę „dla młodzieży” – również i dorośli nie będą się przy jej lekturze nudzić ani przez chwilę.

Kim jest autor książki Rick Riordan?

Rick Riordan to ur. w 1964 r. amerykański pisarz specjalizujący się w gatunku fantasy. Przez wiele lat pracował jako nauczyciel. Zdecydowanie największą popularność przyniósł mu cykl zatytułowany „Percy Jackson i bogowie olimpijscy”, który doczekał się nawet ekranizacji. Oprócz tego w dorobku Riordana znajdują się też m.in. sagi „Kroniki Rodu Kane”, „39 Wskazówek” oraz „Olimpijscy Herosi”. Prywatnie pisarz jest żonaty, ma dwoje dzieci, mieszka z rodziną w Teksasie.

O fabule książek „Olimpijscy Herosi” słów kilka

Seria „Olimpijscy Herosi” traktuje o losach siedmiorga herosów, których rodzicami są greccy bogowie. W jej skład wchodzą następujące części: „Zagubiony Heros”, „Syn Neptuna”, „Znak Ateny” „Dom Hadesa” oraz „Krew Olimpu”. Opisanie fabuły każdej z nich zajęłoby mi sporo miejsca i czasu, dlatego też postaram się pokrótce wyjaśnić Wam, o co w tym wszystkim chodzi. Młodzi półbogowie zostają postawieni w obliczu największego w swoim życiu wyzwania. W żadnym wypadku nie mogą dopuścić do tego, by Gaja – czyli Matka Ziemia – przebudziła się. Grozi to bowiem totalną katastrofą i zagładą dla całego świata. Sytuacja staje się zaś o tyle niebezpieczna, że powrócili jej giganci – tak silni jak są teraz nie byli nigdy wcześniej. Najważniejszą zatem kwestią staje się ich powstrzymanie – herosi muszą tego dokonać przed świętem bogini Spes, w którego trakcie Gaja zamierza złożyć w ofierze dwóch herosów. Płynąca w ich żyłach krew Olimpu ma przyczynić się do obudzenia Matki Ziemi. Bohaterowie mają zaś o tyle utrudnione zadanie, że z armią gigantów muszą uporać się sami. Niestety, nie mogą liczyć na wsparcie ze strony bogów – w tej rozgrywce skazani są wyłącznie na siebie, a czasu nie mają zbyt wiele.

Czy wyjdą zwycięsko z tej próby? Czy uda im się dokonać tego, co wydaje się niemożliwe? Jak to wpłynie na relacje pomiędzy nimi? Mam w tym momencie na myśli głównie Annabeth i Percy’ego. Jakich wyborów będą musieli dokonać młodzi półbogowie, by ocalić nie tylko siebie, ale i tych, których kochają? Nie udzielę Wam odpowiedzi na te pytania – jeśli chcecie je poznać, koniecznie sięgnijcie po „Olimpijskich Herosów”.

Moja opinia na temat książek „Olimpijscy Herosi” Ricka Riordana

„Olimpijskich Herosów” polecam Wam z wielu powodów. Przede wszystkim dlatego, że przy książkach z tej serii na pewno nie będziecie się nudzić. Rick Riordan jest niezwykle utalentowanym pisarzem posiadającym niebywałą wyobraźnię. Wymyśla wspaniałe opowieści, które wciągają już od pierwszych stron. Nie są one pozbawione poczucia humoru, a także elementów powieści przygodowych i sensacyjnych. Autor odwołuje się w nich zarówno do mitologii greckiej, jak i rzymskiej. Zadbał o to, by akcja była wartka i pełna nieoczekiwanych zwrotów, zagadek oraz tajemnic. Książki zostały napisane lekkim i przyjemnym językiem, dzięki czemu przeczytacie je bardzo szybko. Świetnym zabiegiem okazała się naprzemiennie prowadzona narracja. Poszczególne rozdziały są poświęcone konkretnym bohaterom, co sprawia, iż czytelnik zyskuje szerszy ogląd na całą historię, ponieważ patrzy na nią przez pryzmat różnych postaci.

Przyznam szczerze, iż jestem mocno zawiedziona tym, że „Krew Olimpu” to niedowołany koniec sagi. Po cichu liczyłam na to, że powstaną kolejne części, ale niestety tak się nie stanie. Finał serii dosłownie mną wstrząsnął, kompletnie się tego nie spodziewałam i gwarantuję, że Wy także będzie zaskoczeni. Cóż, nie pozostaje nic innego, jak od czasu do czasu sięgać po „Olimpijskich Herosów” i zupełnie zatracić się w świecie wykreowanym przez Riordana.

Niezwykłą rzeczą dla mnie była możliwość obserwowania, jak zmieniają się bohaterowie i jak przy tym ewoluują styl oraz umiejętności autora. Każda następna część sagi sprawia nieodparte wrażenie dojrzalszej, chociaż wszystkie są starannie dopracowane w najdrobniejszych szczegółach.

Czy warto kupić książki „Olimpijscy Herosi”?

Seria „Olimpijscy Herosi” to jeden z najlepszych prezentów, jaki możecie zrobić komuś lub sobie. Warto też podsunąć je nieco starszym dzieciom – jeśli z czytelnictwem są na bakier, to spore jest prawdopodobieństwo, że się to zmieni. Saga jest najlepszym dowodem na to, że literatura fantasty ma się znakomicie i jest w doskonałej kondycji. Rick Riordan bez wątpienia przekona do niej nawet tych, których nie są miłośnikami tego gatunku.

Pozory bywają mylące – o „Zaginięciu” Remigiusza Mroza

0

Temat zaginięcia dziecka w literaturze jest dość oklepany, dlatego też jeśli ktoś się go podejmuje, powinien dołożyć wszelakich starań, by nie zaserwować czytelnikom kolejnego odgrzewanego kotleta powodującego zgagę. Na szczęście Remigiusz Mróz jest wytrawnym pisarzem i wie doskonale, jak przyrządzić wspaniałe danie będące czytelniczą ucztą z prawdziwego zdarzenia.

Dlaczego sięgnęłam po książkę Remigiusza Mroza „Zaginięcie”?

Jeśli ktoś zna twórczość Remigiusza Mroza, ten wie doskonale, iż jest ona zdecydowanie warta uwagi. A jeśli ktoś nie zna – to serdecznie polecam zmienić ten stan i to możliwie jak najszybciej. Znam kilka jego powieści i jestem pod dużym ich wrażeniem. Jakiś czas temu przeczytałam „Kasację” – pierwszą część serii z Joanną Chyłką. Po zakończeniu lektury czułam ogromny niedosyt, dlatego też do sięgnięcia po „Zaginięcie” nie trzeba mnie było wcale namawiać.

Kim jest autor książki Remigiusz Mróz?

Remigiusz Mróz, rocznik 1987, to polski pisarz oraz autor cyklu publicystycznego zatytułowanego „Kurs pisania”. Jest absolwentem warszawskiej Akademii Leona Koźmińskiego, posiada stopień naukowy doktora nauk prawnych. W swojej twórczości wykorzystuje elementy różnych gatunków literackich – m.in. kryminału, powieści historycznej czy thrillera. Na jego dorobek składa się wiele interesujących pozycji takich jak np. trylogia z komisarzem Forstem czy wspomniana już seria z Joanną Chyłką, której druga część to „Zaginięcie” będące przedmiotem niniejszej recenzji. Oprócz tego Mróz napisał też wiele artykułów o tematyce naukowej.

O fabule książki „Zaginięcie” słów kilka

Wyobraźcie sobie taki klimat. Piękny dom letniskowy, w którym wypoczywa zamożna rodzina. Jest sielankowo aż do momentu, gdy niespełna czteroletnia dziewczynka znika bez śladu. Przepada niczym kamień w wodę. Policja kieruje podejrzenia na rodziców – nie znaleziono żadnych śladów włamania, alarm był włączony, sprawa wydaje się być zatem przesądzona. Ale czy na pewno? I tu na prośbę matki dziewczynki do akcji wkraczają Joanna Chyłka, doświadczona prawniczka oraz jej podopieczny aplikant Kordian Oryński. Postanawiają bronić małżeństwa, któremu zostaje przez prokuraturę postawiony zarzut zabójstwa własnego dziecka. Proces ma charakter poszlakowy, jednakże w miarę upływu czasu sprawa komplikuje się coraz bardziej. Chyłka i Oryński mają swoją teorię na temat sprawy, która – jak się wkrótce okazuje – ma drugie dno. Na powierzchnię zaczynają wypływać pewne niewygodne fakty – dla niektórych byłoby najlepiej, aby pozostały w ukryciu. Jaki finał będzie mieć ta historia? Tego oczywiście Wam nie zdradzę. Pewne jest zaś to, że prawnicy mają nie lada orzech do zgryzienia, albowiem podjęci się naprawdę trudnego zadania.

Moja opinia na temat książki „Zaginięcie” Remigiusza Mroza

W „Zaginięciu” – podobnie jak w „Kasacji” – mamy do czynienia ze świetnie skonstruowaną fabułą. O ile sam wątek zaginięcia dziecka niczym odkrywczym nie jest, o tyle wyjątkowego smaku dodają mu wątki poboczne. Całość układa się w bardzo pogmatwaną historię – czytelnik ma nieustannie do czynienia z nagłymi zwrotami akcji i właściwie nie wie, czego może się spodziewać po lekturze kolejnych stron powieści. Element zaskoczenia jest tu niezmiernie ważny, a to nie jedyny atut książki. Prym według mnie wiedzie duet Chyłka & Oryński. Iskrzy między nimi straszliwie, co tylko dowodzi słuszności powiedzenia, iż przeciwieństwa się przyciągają. Rzecz jasna nie zamierzam uchylać rąbka tajemnicy i nie powiem Wam, co wzięło górę – uczucia czy profesjonalizm, sami przeczytajcie, a się przekonacie.

Warto przy tej sposobności nadmienić, iż także i inni bohaterowie są niezwykle wyrazistymi postaciami, takimi z krwi i kości, dzięki czemu łatwiej uwierzyć, iż taka historia wydarzyła się w rzeczywistości. Autor każdy szczegół dopracował z największą starannością. Zadbał o to, by czytelnik ani przez chwilę się nie nudził, przy czym docenić należy to, iż bardzo skutecznie potrafi odwracać jego uwagę i sprawiać, by w pewne rzeczy uwierzył. Po to, by na końcu dosłownie go zmiażdżyć. Przyznam szczerze, że takiego finiszu się nie spodziewałam – istne mistrzostwo świata, za co autorowi należą się rzęsiste owacje na stojąco. Powiem Wam tylko tyle – nawet nie próbujcie bawić się w zgadywanie zakończenia, bo i tak Wam się nie uda trafić.

Język, jakim posługuje się Remigiusz Mróz, jest pełen polotu i lekkości – dla pisarza to dar, gdyż dzięki temu potrafi szybko wciągnąć czytelnika w akcję. Od książki ciężko się oderwać, uprzedzam zatem z góry, abyście przeznaczyli sobie na nią odpowiednio dużo czasu – bo jak już zaczniecie czytać, to nie będzie w stanie przerwać.

Czy warto kupić książkę „Zaginięcie”?

„Zaginięcie” to kryminał z najwyższej półki. Tok prowadzenia sprawy zaginięcia dziecka bywa momentami zadziwiający, a bohaterowie niejednokrotnie balansują na granicy prawa i zdrowego rozsądku, przez co powieść sporo zyskała w moich oczach. Nie sposób też uniknąć refleksji na temat funkcjonowania zawodu prawnika w Polsce. Chyba jednak nie chciałabym w tym fachu pracować, bo to wymaga nade wszystko niebywałej odporności psychicznej. Tym bardziej zatem lekturze towarzyszyło mnóstwo emocji. Dostarczyła mi wiele wrażeń – dlatego i Wam ją polecam.

Kuchenka mikrofalowa – szybki sposób na przygotowanie jedzenia

0

Kuchenka mikrofalowa to wyjątkowo przydatne urządzenie, które na dobre zagościło w naszych domach. Dzięki niej możemy podgrzać, rozmrozić lub przyrządzić jedzenie, które nie jest pozbawione cennych wartości i zachowuje swój pyszny smak. Istnieje wiele czynników, które trzeba uwzględnić przy wyborze kuchenki.

Możemy podzielić je na:

  • Urządzenia wolnostojące, które możemy umieścić na przykład na blacie czy stole, ich największą zaletą jest mobilność – jeśli tylko potrzebujemy możemy zmienić jej miejsce. Mikrofalówki wolnostojące to dobre rozwiązanie do urządzonej już kuchni, są o wiele tańsze od mikrofalówek przeznaczonych do zabudowy i kosztują w granicach 250 złotych.
  • Urządzenia przeznaczone do zabudowy, posiadające specjalną obudowę, dzięki której możemy umieścić je we wnęce lub półce w zabudowie kuchni. Taki sprzęt widoczny będzie jedynie od frontu przez co sprawia wrażenie jakby zajmował o wiele mniej miejsca niż mikrofalówki wolnostojące. Są droższym wariantem i kosztują od 1000 do 1500 złotych.

Sterowanie do wyboru

Do wyboru mamy trzy opcje:

  • Sterowanie mechaniczne – ten wariant posiada z przodu dwa pokrętła, gdzie jednym ustawiamy poziom mocy, a drugim czas. To najbardziej popularny rodzaj sterowania, nie posiada jednak zbyt wielu kombinacji. Mikrofalówki sterowane mechanicznie idealnie nadają się do wykonywania podstawowych czynności, takich jak podgrzewanie czy rozmrażanie.
  • Sterowanie elektroniczne – tutaj mamy do czynienia z panelem sterowania, na którym wybieramy typ potrawy, jej wagę oraz typ obróbki: rozmrażanie, podgrzewanie lub gotowanie. Następnie mikrofalówka sama dobiera moc oraz czas, który jest jej potrzebny do przygotowania dania.
  • Sterowanie inteligentne – to najbardziej zaawansowane sterowanie, gdzie kuchenka sama dobiera moc i czas potrzebny do przygotowania potrawy, do naszych zadań należy jedynie wybranie typu obróbki. Reszta dzieje się samoczynnie i nie ma konieczności naszej ingerencji.

Możliwości kuchenek mikrofalowych

To, że podgrzewa, rozmraża czy gotuje to jeszcze nic. Nowoczesne mikrofalówki posiadają na przykład opcję gotowania na parze. Możemy przyrządzić w taki sposób warzywa, ryby, mięso, ryż, czy makaron, dzięki czemu potrawy zachowają wyjątkowy smak, a także wszystkie zdrowe właściwości. Na wyposażeniu takich kuchenek znajdują się również specjalne naczynia, w których umieszczamy produkty i wodę tak, jak w przypadku tradycyjnych parowarów.

Kuchenki mikrofalowe potrafią także piec z termoobiegiem. Jest to opcja wymuszonego nawiewu, która zapewnia równomierną cyrkulację gorącego powietrza wewnątrz komory kuchenki. Dzięki temu szybko podgrzejemy potrawę lub upieczemy ciasto.

Co warto wiedzieć o parametrach?

Zanim udamy się do sklepu warto zasięgnąć nieco informacji na temat kuchenek mikrofalowych. Przede wszystkim musimy zwrócić uwagę na jej pojemność, która waha się od 15 do 40 litrów w zależności od modelu. Najbardziej uniwersalne są sprzęty o pojemności około 20 litrów, które pomieszczą duży talerz obiadowy.

Jeśli nie zamierzamy podgrzewać w niej dużych ilości jedzenia, a także przygotowywać posiłków, możemy zdecydować się na mniejszy model, który zajmie też o wiele mniej miejsca. Pamiętajmy, że im większa pojemność tym większe gabaryty urządzenia, musimy więc odpowiednio wcześniej zaplanować jej położenie.

Niezwykle ważna jest także moc mikrofalówki, która może wynosić od 700 do 2100 W. Im wyższa moc urządzenia, tym szybciej potrawa będzie gotowa, a sprzęt zużyje przy tym mniejszą ilość prądu.

Większość modeli posiada możliwość regulowania mocy, by dostosować ją do danej potrawy lub rodzaju wykonywanej czynności. Tutaj musimy też przewidzieć naszą eksploatację kuchenki mikrofalowej – jeśli zamierzamy używać jej jedynie do podgrzewania małej ilości produktów nie ma sensu decydować się na sprzęt o dużej mocy i odwrotnie.

Funkcje, które uproszczą nam życie

Jeśli mamy w domu małe dzieci zadbajmy o to, by nasze urządzenia miało blokadę rodzicielską, dzięki której dziecko nie będzie w stanie uruchomić kuchenki. Zazwyczaj uruchamia się ją poprzez wciśnięcie pewnej kombinacji przycisków, choć sposób ten jest określony w instrukcji obsługi danego urządzenia.

Przydatna jest także funkcja opóźnionego startu, gdzie możemy zaplanować czas rozpoczęcia przygotowywania potrawy, dzięki czemu będzie gotowa do spożycia o określonej przez nas godzinie

Niektóre modele posiadają również funkcję samooczyszczenia, która polega na wytworzeniu się odpowiedniego ciśnienia pary, która pochodzi z dodatkowego pojemnika z wodą. Całość trwa około 15 minut, a w zamian otrzymujemy oczyszczone wnętrze kuchenki mikrofalowej z tłuszczu oraz innych zabrudzeń. Wystarczy nacisnąć jeden przycisk i samooczyszczenie się rozpoczyna.

Zanim wybierzemy konkretny model mikrofalówki poświęćmy nieco czasu na uzupełnienie wiedzy, możemy także sięgnąć do internetu i porównać interesujące nas modele pod względem ceny, funkcji i wielkości. W ten sposób dobierzemy sprzęt idealny dla naszych potrzeb.

Jaka zmywarka będzie najlepsza do naszego domu?

0

Nic tak nie demotywuje, jak widok zlewu pełnego brudnych naczyń. Ciężko jest też zabrać się za zmywanie tej sterty, przez co często naczynia zalegają w zlewie przez długi czas. W takich sytuacjach zmywarka okazuje się być zbawieniem – wystarczy powkładać wszystko do środka, zamknąć i poczekać aż wyjmiemy czyste i suche naczynia. Czym kierować się więc przy jej wyborze?

Najważniejsza kwestia – parametry

Biorąc pod uwagę energooszczędność, wymiary, czy pojemność możemy dopasować do swojej kuchni idealną zmywarkę. Przede wszystkim liczy się klasa energetyczna zmywarki, jest to parametr, na który zwracamy uwagę przy każdym urządzeniu AGD. Tutaj mamy do czynienia z siedmioma klasami: od A do G, gdzie A jest klasą najwyższą, a G najniższą. Różnice między poszczególnymi klasami nie są zbyt duże, porównując jednak najlepszą klasę z najgorszą dowiadujemy się, że zużycie jest o 70 procent mniejsze, co z pewnością odczuje nasz portfel.

Kolejnym elementem jest klasa efektywności zmywania. Tutaj też mamy do czynienia z siedmioma klasami od A do G, liczy się również pojemność znamionowa, która określa ile litrów wody potrzebuje nasza zmywarka w trakcie pracy. Średnio urządzenie wymaga około litra wody na każdy komplet naczyń. Nowoczesne urządzenia mają jednak niższe zużycie – około 7 litrów na 13 kompletów naczyń. Niektóre zmywarki posiadają czujnik zabrudzenia wody, gdzie ilość pobranej wody dostosowuje się do wyniku pomiaru, jeśli więc zmywarka czyści mocno zabrudzone naczynia pobiera więcej wody, przy lekkich zabrudzeniach z kolei znacznie mniej.

Istnieje również klasa suszenia, również wyrażona jest w siedmiu klasach od A do G. Zmywarka z klasą A umożliwia nam wyjęcie naczyń zupełnie suchych, przy klasie G mogą być one nieco wilgotne. Przy niższych klasach suszenia często zdarza się również, że na szklankach czy kieliszkach powstają zacieki. Klasa suszenia jest zależna od rodzaju technologii, która została wykorzystana przez producenta.

Zmywarka wolnostojąca czy zabudowana?

Przede wszystkim musimy zastanowić się jakiego rodzaju sprzęt jest nam potrzebny. Jeśli mamy już urządzoną kuchnię i planujemy wstawić do niej zmywarkę zdecydujmy się na sprzęt wolnostojący. Urządzając jednak kuchnię od podstaw warto zdecydować się na opcję do zabudowy.

Zmywarki wolnostojące możemy umieścić w dowolnym miejscu naszej kuchni, większość modeli posiada zdejmowany blat, dzięki czemu możemy zamontować ją pod blatem kuchennym. Z kolei zmywarki przeznaczone do zabudowy możemy wkomponować w zabudowę kuchni, a jej klapę obudować frontem meblowym – w ten sposób nie będzie rzucała się w oczy i zyska wygląd pozostałych mebli.

Zmywarki do zabudowy możemy podzielić na:

  • Częściowo zintegrowane – posiadają one panel, który zawiera przyciski sterujące, widoczny jest od frontu urządzenia, czyli część zmywarki znajduje się na widoku.
  • Całkowicie zintegrowane – tutaj panel stresujący znajduje się w klapie zmywarki i widoczny jest dopiero po jej otworzeniu, wtedy cała klapa jest obudowana frontem meblowym i nie odróżnia się od pozostałych szafek.

Dobieramy wielkość zmywarki do naszych potrzeb

Zmywarki o standardowych rozmiarach mają około 80 centymetrów wysokości, posiadają także regulowaną wysokość nóżek, które możemy dostosować do naszego blatu. Jeśli chodzi o szerokość możemy znaleźć zmywarkę 45-centymetrową, oraz 60-centymetrową. Z wielkością związana jest także pojemność, czyli ilość kompletów naczyń, które za jednym razem możemy umyć.

Mniejsze zmywarki zmieszczą około 8 kompletów naczyń, duże z kolei mogą pomieścić nawet dwa razy więcej. Musimy wybrać wielkość urządzenia na podstawie ilości osób, które mieszkają w domu – mniejsza zmywarka starczy w zupełności na 2 osoby, natomiast 4-osobowa rodzina wymaga już większego sprzętu.

Ważne informacje

Do zmywarek powinniśmy używać tabletek wyłącznie dobrej marki, w sklepach często znajdziemy zestawy promocyjne, które wystarczą nam nawet na kilka miesięcy. Kupując wysokiej jakości środki zapewnimy naszej zmywarce oraz naczyniom czystość i trwałość. Popularne są tabletki „All-in”, które nie tylko czyszczą, ale również nabłyszczają, czy nadają piękny zapach.

Nie zapominajmy też o regularnym uzupełnianiu soli, która powinna znajdować się w zmywarce na odpowiednim poziomie. Dzięki niej nie powstanie kamień w naszym urządzeniu, oraz pozostanie ono w pełnej sprawności.

Funkcjonalne programy

Każda zmywarka może również mieć pewne funkcje dodatkowe, które przydadzą się na co dzień:

  • Opóźniony start – dzięki niej możemy samodzielnie ustawić godzinę o której ma włączyć się zmywarka, dzięki temu otrzymamy świeżo umyta naczynia po powrocie z pracy lub po przebudzeniu się. Możemy opóźnić start nawet o 24 godziny.
  • Połowa wsadu – dzięki temu nie musimy zapełniać całej zmywarki, wystarczy jedynie połowa jej ładowności i włączenie tego programu, dzięki czemu zmywarka zmniejsza odpowiednio ilość zużywanej wody i energii.
  • Mycie strefowe – funkcja ta umożliwia mycie naczyń z danego kosza, zazwyczaj zmywarka sama rozpoznaje czy naczynia znajdują się w dolnej komorze, czy też górnej.

Za dobrej jakości małą zmywarkę zapłacimy około 1100 złotych, natomiast większe modele to wydatek około 2000 złotych.

Jaki rodzaj okapu kuchennego wybrać do naszej kuchni?

0

Przez ostatnie lata okapy zyskały na popularności – nie dość, że pozwalają na wchłonięcie wszystkich zapachów, które powstają podczas gotowania, to dodatkowo chronią nasze okna przed zaparowaniem, a pomieszczenie przed powstającą wilgocią. Istnieje kilka rodzajów okapów. Na który warto się zdecydować?

Podział okapów ze względu na wykonywaną pracę

Tutaj możemy wyróżnić dwa rodzaje:

  • Wyciąg – działa na zasadzie zasysania zanieczyszczonego powietrza i wydala je na zewnątrz poprzez przewód wentylacyjny. Jest bardziej wydajną i ekonomiczną opcją, musimy jednak mieć pewność, że mamy możliwość podłączenia go do szybu wentylacyjnego. Dobrze również zamontować w kuchni dodatkową kratkę wentylacyjną, która wyrówna ciśnienie w pomieszczeniu.
  • Pochłaniacz – pracuje on w zamkniętym obiegu, początkowo powietrze jest wstępnie oczyszczane z tłuszczy, potem następuje oczyszczanie z zapachów oraz dymu poprzez filtr węglowy, na końcu jest wydmuchane z powrotem do kuchni. Musimy pamiętać o regularnej wymianie filtra węglowego, średnio co 4 miesiące, nowy filtr kosztuje około 100 złotych.

Każdy model okapu może pracować jako wyciąg, lecz nie każdy może funkcjonować jako pochłaniacz.

Pozostałe rodzaje

Warto zwrócić uwagę na:

  • Okapy przyścienne – czyli kominowe, montuje się je bezpośrednio przy ścianie, posiadają specyficzny komin w górnej części, który posiada silnik, a także przewód, który podłączony jest do szybu wentylacyjnego, tego rodzaju okapy charakteryzują się dużą wydajnością.
  • Okapy wyspowe – nadają się do dużych kuchni, gdzie kuchenka znajduje się na środku, montuje się je do sufitu nad płytą grzewczą, nadają kuchni dodatkowej elegancji, są jednak bardzo drogie.
  • Okapy teleskopowe – nadają się do małych kuchniach, możemy umieścić je w zabudowie szafki lub na dole szafki.
  • Okapy narożne – montujemy je w rogu kuchni, przystosowany jest w ten sposób, że można go zawiesić na dwóch ścianach.

Co ma znaczenie przy wyborze okapu?

Na pewno poziom hałasu. Okap potrafi być dosyć głośnym urządzeniem, musimy więc zadbać o swój komfort. Dobrej jakości urządzenie powinno nie przekraczać poziomu 50 dB, zwróćmy na to uwagę zwłaszcza, gdy kuchnia połączona jest z salonem i hałas niesie się na cały dom.

Ponadto, zwróćmy uwagę na jego rozmiar, by dostosować go do szerokości naszej kuchenki, standardowo istnieją trzy rozmiary: 60 centymetrów, 70 centymetrów oraz 90 centymetrów. Jeśli decydujemy się na okapy przyścienne możemy decydować o wysokości komina.

Liczy się także wydajność, którą mierzymy w m3/h, musimy znać dokładny wymiar kuchni, który obliczamy na podstawie: długość x szerokość x wysokość, okap powinien przez godzinę przerobić sześciokrotną pojemność kuchni.

Czy liczba biegów jest istotna?

Liczba biegów daje nam możliwość regulacji prędkości pracy, okap może mieć różną siłę ssącą, którą regulujemy pokrętłem lub przyciskiem. Zazwyczaj okapy posiadają trzy lub cztery biegi, siłę dostosowujemy w zależności od ilości rzeczy, które przyrządzamy na płycie. Jeśli jest to jedynie garnek z wodą lub zupą wystarczy w zupełności pierwszy bieg, jeśli jednak dochodzi do tego patelnia ze smażącymi się na niej rzeczami oraz drugi garnek, możemy włączyć trzeci lub czwarty bieg.

Funkcje warte uwagi

Okap sam w sobie jest bardzo użytecznym sprzętem, dobrze jednak gdy posiada dodatkowe opcje, które ułatwiają nam gotowanie:

  • Oświetlenie, które umożliwia nam pracę w każdych warunkach, zazwyczaj są to lampki z tradycyjnymi żarówkami lub świetlówki energooszczędne, nowoczesne okapy posiadają oświetlenie LED. Dzięki oświetleniu możemy kontrolować, czy nic nam się nie przypala lub kipi.
  • Niektóre modele posiadają również czujnik czyszczenia. Informuje on domowników o konieczności wyczyszczenia filtrów. Można je zazwyczaj myć w zmywarkach, musimy jednak dokładnie zapoznać się wcześniej z zaleceniami producenta.
  • Co więcej, przydatną funkcją jest minutnik, dzięki niemu możemy zaplanować czas gotowania, pieczenia czy duszenia, wystarczy go odpowiednio ustawić i czekać na sygnał dźwiękowy, który poinformuje nas o zakończeniu gotowania.
  • Istnieje również coś takiego, jak wyłącznik czasowy, który dokładnie skontroluje czystość powietrza w naszej kuchni. Gdy skończymy gotować włączamy go i w ciągu przykładowo 15 minut powietrze w kuchni zostanie całkowicie oczyszczone.

Gdy przychodzi do płacenia…

Cena okapu zależna jest od wielu czynników: typu, rozmiaru, a także marki. Najprostszy model w standardowym rozmiarze i bez dodatkowych funkcji będzie nas kosztował około 150 złotych. Jeśli zależy nam na markowym sprzęcie, za dobrej jakości musimy zapłacić około 300 złotych. Najdroższe modele, które nie tylko posiadają wiele dodatkowych funkcji, ale także wyglądają bardzo estetycznie i odznaczają się najlepszymi parametrami kosztują nawet 3000 złotych.

Pamiętajmy jednak, by nie kupować tanich modeli niewiadomego pochodzenia, ponieważ może okazać się, że po kilku razach sprzęt nawali i narazimy się na kolejne wydatki. Możemy również poszukać właściwego modelu w internecie.

Komfortowa nauka i przyjemna zabawa, czyli jak prawidłowo dobrać oświetlenie do pokoju dziecięcego?

0

Pokój dziecięcy to ich prywatna kraina zabaw dla najmłodszych, ale również miejsce do nauki, snu, czy odpoczynku. To w nim dziecko spędza każdego dnia większość wolnego czasu, dlatego musimy szczególnie zadbać o odpowiednie oświetlenie, by zapewniało dobrą widoczność, możliwość komfortowej i spokojnej nauki, a także zbudowało odpowiedni nastrój. Czym więc kierować się przy doborze oświetlenia?

Przydatne wskazówki dotyczące wyboru oświetlenia

  • Postaw na kilka źródeł światła, czyli oświetlenie górne, lampki nocne, lampki dekoracyjne. Rozproszone światło powinno znajdować się na suficie, a punktowe w miejscu, gdzie dziecko spędza większość czasu.
  • Oświetlenie punktowe nie może razić po oczach, umieszczamy je z boku.
  • Dobrym pomysłem jest dodatkowa, mała lampka, przy której dziecko może spokojnie zasnąć, jeśli boi się ciemności. Powinna być niezbyt jasna, by nie rozbudzić zbytnio dziecka.
  • Jednym z ważniejszych elementów pokoju jest podłoga, zadbajmy o jej dobre oświetlenie, aby dziecko, spędzając na niej czas, mogło czuć się bezpiecznie i wszystko widzieć.

Instalując oświetlenie w pokoju dziecięcym, dopasujmy je pod meble, dodatki oraz kolor ścian – stwórzmy dziecku przytulne pomieszczenie, w którym będzie czuło się komfortowo i spędzało w nim chętnie większość wolnego czasu.

Przyjemna i bezpieczna zabawa, czyli lampy sufitowe

Do wyboru mamy wiele rozwiązań, mogą to być lampy umieszczone w centralnym punkcie sufitu lub system reflektorów umieszczony na szynie. Lampa sufitowa powinna mieć światło zbliżone barwą do naturalnego i mieć odpowiednią jasność. W przypadku lamp zamontowanych na szynie mamy kilka źródeł światła na jednej listwie, dzięki czemu możemy regulować kąt padania światła i dokładnie oświetlić każdy kąt pokoju.

Jeśli chodzi o pojedyncze, duże lampy nie powinny one być osłonięte przez abażury czy klosze, ponieważ ograniczają one strumień światła oraz niejednokrotnie wpływają na zmianę jego barwy. Sklepy oferują rozmaite modele, dzieciom szczególnie podobają się te zwisające, kolorowe, z wieloma elementami.

Warto jednak pomyśleć o bezpieczeństwie, by dziecko skacząc nie uderzyło się w głowę, ani nie miało możliwości oderwania pewnych elementów z lampy oraz połknięcia ich – należy więc montować lampy sufitowe wysoko, poza zasięgiem ruchu dziecka.

Nauka i pełne skupienie, czyli lampka biurkowa

W zależności od wielkości biurka dziecięcego wyróżniamy dwa rodzaje lampek biurowych:

  • stojące, z długim i wysuwanym ramieniem, które możemy ustawić pod dowolnym kątem padania światła, jeśli blat biurka jest przestrzenny
  • mocowane na klips do krawędzi biurka lub półki znajdującej się nad biurkiem, jeśli biurko naszego dziecka jest małe.

Żarówka powinna znajdować się w odległości od 30 do 50 centymetrów od blatu, aby światło nie było zbyt ciemne, ani nie raziło dziecka. Dobrym rozwiązaniem są lampki halogenowe, które od razu po włączeniu świecą z pełną mocą, najczęściej mają też możliwość przyciemnienia.

Ważne jest, aby dostosować lampkę odpowiednio do potrzeb naszego dziecka – jeśli jest praworęczne, lampka powinna znajdować się po lewej stronie, a jeśli leworęczne – lampka po prawej stronie. Dzięki temu unikniemy sytuacji, w której cień ręki dziecka pada mu na książki lub zeszyty i ogranicza prawidłowe widzenie. Średni koszt lampy biurkowej to 100 złotych.

Pracujemy na łatwym zasypianiem…

Nie tylko nauka i zabawa są ważne w pokoju dziecięcym, jedną z głównych ról odgrywa sen – to wtedy dziecko ma czas na regenerację, zebranie sił na kolejny dzień, a także rozwój. Warto więc zainwestować w lampkę nocną, która wprowadzi malucha w odpowiedni nastrój.

Lampka nocna jest przeznaczona dla dzieci już od pierwszych miesięcy życia, a także dla tych starszych, które przed spaniem lubią chwilę poczytać. Jest to niezbędna pomoc w zasypianiu dla małych dzieci, które szczególnie boją się ciemności i ciężko im zasnąć.

Ciekawym pomysłem są tu lampki nocne, które mają światło zmieniające kolor, niekiedy wyświetlają wzorki na ścianie. Dzięki temu dziecko odwróci swoją uwagę od złych myśli i spokojnie zaśnie.

Lampka nocna dla starszych dzieci powinna mieć osłonę, aby nie raziła w oczy, jednocześnie dając możliwość swobodnego czytania. Można także kupić model przyczepiany do łóżka, dający idealny strumień światła na książkę. To także dobre rozwiązanie dla rodziców, czytających swoim dzieciom przed snem. Lampka nocna to wydatek rzędu 70 złotych.

Małe urozmaicenia

Lampki do kontaktu to kolejny dobry pomysł dla dzieci, które boją się ciemności, ale nie tylko. Lampki, które umieszczamy do kontaktu często mają różny kolor światła oraz kształt, dzięki czemu stanowią niemałą atrakcję dla naszych pociech. Niektóre modele mają możliwość wyciągnięcia z kontaktu i zamienienia na latarkę, dzięki czemu dziecko bezpiecznie trafi po ciemku na przykład do toalety. Za taką lampkę zapłacimy średnio 30 złotych. Możemy również sięgnąć po lampkę dekoracyjną, o kolorowym świetle i dodatkowych funkcjach, takich jak: melodie lub projekcja postaci z bajek czy zdjęć.

ZOBACZ TEŻ